Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lumiere. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lumiere. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lutego 2013

Lumiere - swatche - część I


Zebrałam z różnych zakamarków internetu moje zdjęcia i umieszczam je w jednym miejscu.
 Jeśli choć jednej osobie przyda się taka minerałoteka - to moje działania mają sens :)

To nie wszystkie kosmetyki Lumiere, które mam; Ostatnimi czasy nie fotografowałam swoich zbiorów, co nadrobię w najbliższych tygodniach.

O tym, jak układa mi się "współpraca" z kosmetykami Lumiere pisałam TU.


PODKŁADY
Medium Beige 2.3 formuła Luminesse 
Light Medium Cool formuła Cashmere






Medium Cool formuła Flawless Face


Medium Cool formuła Flawless Face
Medium Beige formuła Cashmere


Medium Warm formuła Flawless Face
Medium Neutral formuła Flawless Face



BRONZER, RÓŻ 
Bronzer Nude
Róż - Delicate Pink


 
RÓŻ Poppy i RÓŻ/BRONZER Sugarberry


CIENIE DO OCZU 
Pink Satin, Golden Chocolate, Peaches&Cream





ROZŚWIETLACZE
Lumiere Silk Radiance - Nectar, Winter Silk, Island Sands



 
LOOSE EYE PIGMENTS
Desert sun
Black cherry
Prismatic pink



piątek, 22 lutego 2013

Wersja zimowa karolowej kosmetyczki

 

Słownik języka polskiego kosmetyczkę opisuje, jako małą torebkę do przechowywania kosmetyków.

Nie mam małych kosmetyczek-wszystkie wypchane do granic możliwości ze stękającymi i pękającymi zamkami; Na miano kosmetyczki zasługują również miniaturowe toaletki, których szuflady kryją dowody mojego mineralnego uzależnienia. Mam też kosmetyczne archiwum X - piękne, metalowe, amerykańskie pudło po ciastkach - wystylizowane na lata 60. W archiwum X znika wszystko, co oczy zobaczyły, Karolina kupiła i... pożałowała zakupu; Co pewien czas zarządzam porządki w archiwum i wyprowadzam z niego nieszczęsne ofiary własnej głupoty - najczęściej wędrują na bazarek forum dogomania.

Główne kosmetyczki mam dwie; Pierwsza zawiera wszystko, dzięki czemu można byłoby bez wstydu się prezentować, gdybym na przykład została porwana, czy wywieziona w miejsce nieprzyjazne, ale nie bezludne. Druga zostaje w domu - trzymam w niej to, czego używam codziennie i co nie mieści się w pierwszej kosmetyczce...


Każda kobieta aktualizuje swoją kosmetyczkę kilka razy w roku. 

PO OSTATNIEJ AKTUALIZACJI W MOJEJ KOSMETYCZCE ZIMUJĄ  


Pędzle Everyday Minerals, Sunshade Minerals i samotnik Lumiere.


Prezentowane na zdjęciu są niekwestionowanymi zwycięzcami pośród tony pędzli, które kupiłam w mineralnym widzie.
Między pędzlami Everyday Minerals, a Sunshade Minerals nie dostrzegłam różnic - wydaje się, że wyszły z tej samej fabryki - a jedyną odmianą są napisy na trzonkach.

 Kremy BB - Elemong Intensive Blemish Balm, Missha Perfect Cover BB Cream i Skin79 Vip Gold Collection Super+ BB. 







W kilku słowach.
Elemong - bardzo dobrze kryjący, nie podkreśla suchych partii, widocznie pielęgnuje, bardzo jasny - wymaga zastosowania pudru, bronzera lub różu, by nie wyglądać niezdrowo.

Missha Perfect Cover BB Cream - słabe krycie, bardzo naturalny efekt, nawilża, przy dokładnym  demakijażu nie zapycha, może podkreślać suche partie - szczególnie jeśli jesteście w trakcie zabiegów kwasami.

Skin79 Vip Gold Collection Super+BB - po aplikacji skóra wygląda bardzo dobrze, jest przeznaczony dla osób o suchej i mieszanej cerze; Posiadaczkom cery suchej proponuję zastosowanie kremu pielęgnacyjnego pod Skin79 Vip Gold; Kryje mocniej niż Missha, mniej niż Elemong; Wygładza, nie uczula, nawilża. W duecie z mineralnym podkładem lub pudrem staje się ideałem.

Everyday Minerals Naural Reflection Light Finishing Powder



Świetny, jako kosmetyk kończący makijaż - wygładza, nie wałkuje się, nie tworzy maski, nie jest ciężki-mnie nie zapchał; Niestety mimo tego, że jest wydajny - nie wytrzymuje na twarzy bez poprawek - wymaga kilku aplikacji w ciągu dnia.


Cover Girl TruBlend Loose Powder with minerals - 410 Transculent Light



Wydobyty z kosmetycznego archiwum X; Puszek do aplikacji zasługuje na miejsce w koszu na śmieci. Puder jest lekki,  doskonale wygładza, matuje, utrzymuje się długo; Zawarte w kosmetyku drobinki rozświetlają skórę; Można stosować na dekolt i ramiona. TruBlend używam zamiast bronzera i na powieki - daje bardzo naturalne wykończenie.

Physicians Formula Mineral Wear Powder - Talc Free Bronzer


Jeden z moich amerykańskich ulubieńców, o których możecie przeczytać TU 

 Wspaniały, trwały, wydajny! Wadą jest pędzel, który ukrywa się w pudełku - ostry, jak żyletka - powinien dołączyć do puszku z powyżej opisywanego pudru;

Podkłady mineralne Lumiere i Rozświetlacz Lumiere Silk Radiance Island Sands



Moja ulubiona formuła - Cashmere - kremowa konsystencja, średnie i lekkie krycie i trwałe, matowe wykończenie.

Formuła Flawless Face jest cięższa i wymaga większej wprawy przy aplikacji - jeśli nałożymy go zbyt dużo może podkreślać suche partie i dawać efekt "ciasta".
Rozświetlacze Lumiere lubię za ich bezproblemowość - piękne kolory, efekt wygładzenia, doskonałe -bo nie ordynarne rozświetlenie. To kosmetyki mniej napigmentowane i dzięki temu łatwe w aplikacji.
Więcej o Lumiere TU

Meow Purrr-fect Cover Concealer - korektor mineralny



Napisy na opakowaniu starły się, a ja nie pamiętam dokładnie jaki to kolor - szepczą do mnie co prawda skrawki wspomnień z czasów zbiorowych zamówień mineralnych na Wizazu i jeśli ich wysłuchać to jest to Frisky 2-Light Chartreux.
Meow to moja mineralna miłość, więc będą same zachwyty - kremowa konsystencja ułatwia aplikację korektora, który jest bardzo trwały i współgra z podkładem; D O S K O N A L E kryje; Radzi sobie z pokwasowymi wypadkami, niemiłymi niespodziankami zarządzanymi hormonalnie, a pęknięte naczynka unieszkodliwia w mig :)
Więcej o Meow TU 

 Everyday Minerals - cień do oczu Pearl Eyes Smokey Pink i Rozświetlacze - Lucent Powers - Viki's radiant Creation i Natural





Lucy Minerals - cienie Hot chocolate i Vanilla


Wspaniale kremowe i zaskakująco wydajne cienie. Podczas aplikacji odłóżcie na bok swoje przyzwyczajenia - tych cieni należy użyć naprawdę odrobinę -  w przeciwnym razie obciążą powiekę i po kilku godzinach będą wyglądać, jakby były zważone. Nałożone prawidłowo - nawet bez bazy - utrzymują się na skórze cały dzień, nie zbierając się w załamaniach powiek.


Matowy cień do powiek - Lumiere Eye Pigments Peaches&Cream
 

 
 Kolejny matowy - kremowy cień, który mogę polecić; Cienie Lumiere nie osypują się, mają piękne kolory - nie są jednak tak trwałe, jak Lucy Minerals.



 Cienie Everyday Minerals Pearl Eyes - Butterfly Kisses i Marvel Denim Universe

Nie przepadam za perłowymi cieniami - kupiłam je dlatego, że spodobały mi się kolory; Po wypróbowaniu okazało się, że mimo drobinek dobrze się prezentują. Nie lubię cieni Everyday Minerals za nieszczelne opakowania; Jeśli ściągnąć całą folię ochronną - przy najmniejszym ruchu cienie wysypują się z opakowania... szkoda.

 

Trudno ocenić mi różnice pomiędzy kolorem nakładanym bez bazy i na bazę - na powieki nakładam tylko podkład mineralny :) Spotkałam się z opiniami, że bazy wydobywają kolor tych cieni.


 Everyday Minerals shimmer eyes - Flora


Fantazyjne opakowanie - z tego nic się nie wydostaje :) Kolor bardzo delikatny, trwałość średnia, po kilku godzinach wymaga poprawki; Właśnie zdałam sobie sprawę, iż brak trwałości może być spowodowany brakiem bazy... hmm...




OCZY
Moja NIEZASTĄPIONA i naj... naj... najwspanialsza od lat kredka do oczu The Body Shop Eye definer - Taupe. Niestety nie wiedzieć czemu w Polsce została wycofana... i NIKT nie potrafi odpowiedzieć dlaczego... U zachodnich sąsiadów jest, w Belgii jest, w Holandii jest, w Stanach jest. Pisałam kilka razy na profilu FB The Body Shop - pytania nikt nie zauważył... Trudno - będę musiała kupować ją u obcych ;)

Kajal z Tajlandii - bardzo trwały, matowy, wydajny i tylko pachnie nieciekawie - bardzo ziołowo.


Czas na usta - tu jestem minimalistką i odkąd sklep, w którym kupowałam smakowite błyszczyki - Cupcake - został zamknięty - nie mogę w polskiej sieci znaleźć miejsca, które oferowałoby podobnie duży wybór - Smackersów, Lotta Luv, Lip Lites.

Poniższe cuda przywiezione są zza oceanu. Carmex u nas jest - czy mamy witaminowego "sticka" nie mam pojęcia; To bardzo przydatne cudo - można stosować nie tylko na usta, ale i pod oczy :)


 Myślałam, że to już koniec...ale moja skleroza dała o sobie znać! Przypomniałam sobie, że zapomniałam o tuszu do rzęs. Zdjęcie nie jest potrzebne - wszyscy kojarzą zielono-różowe opakowanie Maybelline Great Lash;  Gdyby ktoś zechciał obejrzeć zdjęcia - proszę bardzo - są TU.

Jestem ciekawa,jak często robicie kosmetyczną aktualizację?

Miłej nocy!